• 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

 

 

...

 

Orędzie Metropolity Przemyskiego na Święte Triduum Paschalne 2020

 
ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE
Łaska i pokój od Tego który jest, który był i który przychodzi
 
Drodzy Diecezjanie!
 
I. Smutek i trwoga, radość i nadzieja współczesnych uczniów Chrystusa
 
W jednej ze swoich książek, św. Józef Sebastian Pelczar przytoczył opowiadanie – przypowieść, mówiącą o potrzebie nadziei w życiu człowieka. Otóż pewnego razu, wszystkie cnoty, pod przewodnictwem cnoty sprawiedliwości, postanowiły porzucić splamioną tyloma wy-stępkami ziemię i odlecieć do swojej ojczyzny – do nieba. Jak posta-nowiły, tak też uczyniły. Gdy już stanęły u bram nieba, nie chciano ich tam wpuścić, pytając, dlaczego tak szybko wróciły z ziemi. Odpowie-działy, że niemożliwym jest dłużej tam wytrzymać, bo każda cnota by-wa lekceważona i prześladowana, a grzechy i zbrodnie, niczym ogrom-na powódź, zalewają świat. Wejdźcie zatem – powiedział odźwierny niebieski – tylko ty, cierpliwości, i ty nadziejo, wróćcie proszę na zie-mię, aby biedny człowiek nie popadł w rozpacz wśród tylu pokus i cier-pień. Na te słowa wróciły owe dwie cnoty na ziemię. Kontynuując swo-je rozważania, św. Józef Sebastian stwierdził: „dobrze się stało, bo jak-żeby słaby człowiek potrafił dźwigać krzyż życia, gdyby mu nie poma-gała cierpliwość? A jakżeby sama cierpliwość wytrzymała, gdyby jej brakło nadziei? Nadzieja ta, podobna do gołębicy Noego, przynosi nam zieloną gałązkę na znak, że wody utrapień wkrótce ustąpią. Nadzieja to jakby gwiazda przyświecająca ziemskiemu wędrowcowi w całej drodze życia, a światło jej jest tak miłe, tak ożywcze, tak pocieszające, że gdy-by jeden tylko promyk wniknął do piekła, natychmiast to miejsce zgro-zy stałoby się rajem”. (Życie duchowe, Kraków 2003, t. 1, s. 411-412).
 
W tym niezwykłym momencie dziejów, który bywa nazywany wielkimi rekolekcjami wielkopostnymi, stajemy wobec konieczności postawienia sobie ważnych, życiowych pytań i szukania odpowiedzi na nie. Zastanawiamy się przede wszystkim nad sensem i celem życia, nad tym, co tak naprawdę jest w nim najważniejsze. W szczerości przed Bogiem i sobą, być może uświadamiamy sobie, że niektóre z przyję-tych przez nas wartości, w oparciu o które dotychczas wznosiliśmy fundamenty naszego życia, okazały się budowaniem na piasku. Obecna sytuacja domaga się od nas osobistego rachunku sumienia, poszukiwa-nia prawdy oraz postawy nadziei, która pozwoli przetrwać trudne do-świadczenia i budować na skale ewangelicznych wskazań. Szukając źródła nadziei dla nas, żyjących w XXI wieku, trzeba podjąć refleksję nad dotychczasowym stanem wiary, która jest źródłem nadziei. Trzeba nam zapytać o obecność Boga w historii naszego życia i o zamysł Stwórcy, który w swojej Opatrzności dopuścił trudne dla nas doświad-czenie zmagania się z niepewnością jutra, związaną choćby z pandemią nowego wirusa. W obliczu realnych zagrożeń, zastanówmy się nad do-tychczasowymi systemami wartości, którym czasami bezwiednie i bez-refleksyjnie hołdowaliśmy w naszej codzienności. Popatrzmy wokół siebie i zechciejmy dostrzec ludzi, którzy w duchu wiary, nadziei i mi-łości przeżywają ten trudny czas. Z wdzięcznością i uznaniem trzeba docenić heroizm służb medycznych i mundurowych. Dziękujemy im za poczucie odpowiedzialności i wierność swoim powołaniom. Dziękuje-my za wrażliwość serca wszystkim, którzy wspomagają wszelkie dzia-łania pomocowe, świadczone na rzecz chorych i potrzebujących oraz zaangażowanym w działania mające na celu przeciwdziałanie rozsze-rzaniu się epidemii. Tym samym realizujemy ogólne powołanie do two-rzenia społecznej wspólnoty ludzi. Jedną z tych wspólnot jest Kościół, a więc cały Lud Boży, który uczestniczy w trosce o dobro wszystkich ludzi, zarówno to doczesne, jak i wieczne: „Radość i nadzieja, smutek i trwoga ludzi współczesnych, zwłaszcza ubogich i wszystkich cierpią-cych, są też radością i nadzieją, smutkiem i trwogą uczniów Chrystu-sowych; i nie ma nic prawdziwie ludzkiego, co nie miałoby oddźwięku w ich sercu. Ich bowiem wspólnota składa się z ludzi, którzy zespoleni w Chrystusie prowadzeni są przez Ducha Świętego w swym pielgrzy-mowaniu do Królestwa Ojca, i przyjęli orędzie zbawienia, aby przed-stawiać je wszystkim” (Gaudium et spes nr 1). 
 
Dla ludzi wierzących nie powinno być sytuacji beznadziejnych. Patrząc na aktualne wydarzenia, a jednocześnie mając na uwadze dzieje zbawienia, trzeba pamiętać o obecności wśród nas Chrystusa Pana, któ-ry jest, który był i który przychodzi.
 
Prawdę tę uświadamiają nam najbliższe dni, w kalendarzu litur-gicznym nazywane świętym Triduum Paschalnym. Mają one przypo-mnieć nam tę zbawczą i wyzwalającą obecność Pana, który tak jak nie-gdyś przeprowadził Izraelitów przez Morze Czerwone, tak dzisiaj i nas chce przeprowadzić w duchu wiary ku nadziei, z lęku do ufności, ze śmierci do życia, z wątpliwości do zaufania, z egoizmu do heroicznej służby najbliższym.
Spróbujmy sprostać wyzwaniu stojącemu przed nami, ludźmi tę-skniącymi za wspólnotowymi nabożeństwami Wielkiego Tygodnia. Zróbmy wszystko, by te dni były przeżywane z odpowiednim we-wnętrznym nastawieniem, by umocniły naszą wiarę oraz były źródłem nadziei. Zapewne te święte dni będą przez nas w tym roku przeżywane w zupełnie innej scenerii niż dotychczas. Uczestnictwo w celebracji zbliżającego się Triduum za pośrednictwem przekazu radiowego, tele-wizyjnego czy internetowego, co zapewne będziemy czynić w duchu wiary, niech umocni w nas poczucie jedności wspólnoty Kościoła. 
 
II. Święte Triduum Paschalne – zbawcze i wyzwalające przejście Pana
 
Najpierw trzeba nam uświadomić sobie, że Święte Triduum Paschalne jest zbawczym i wyzwalającym przejściem Pana. Różne są tłumaczenia etymologiczne terminu „pascha”, którym tak często się posługujemy. Najczęściej pod tym pojęciem rozumie się rzeczywistość, w której podkreśla się przejście Izraelitów z niewoli egipskiej do Ziemi Obieca-nej oraz wyzwalające, a tym samym zbawcze przejście Boga, który wi-dzi uciemiężony lud i chce go wyprowadzić z niewoli do wolności. To zbawcze przejście Boga niszczy grzech oraz – przez wiarę – rodzi na-dzieję w ludziach chcących za Nim podążać. Pascha roztacza zatem perspektywę wyzwolenia od grzechu, niewłaściwych przywiązań i nad-miernego hołdowania doczesności. 
Chrystus, przychodząc na świat, aby wypełnić Paschę Izraela, zapowiada wyzwolenie z niewoli grzechu i śmierci. Jego Misterium Paschalne (męka, śmierć i zmartwychwstanie), które Kościół celebruję w liturgii (Sacrosanctum Concilium, nr 102), jest źródłem codziennej paschy chrześcijanina: umierania dla grzechu, aby żyć w wolności dzieci Bożych.
Wierząc i ufając, że Bóg nas nigdy nie opuszcza, spójrzmy oczyma wiary na trzy święte dni Triduum, które ugruntują lub wskrze-szą w nas postawę nadziei w to, że niebawem otrzymamy od Niego po-kój serca i potrzebne łaski. 
 
Wielki Czwartek to dzień, w którym Jezus ustanowił sakrament Eu-charystii i kapłaństwa. Kiedy będziemy uczestniczyć w liturgii tego dnia, prawdopodobnie przed odbiornikami telewizyjnymi, radiowymi i internetowymi, aktem strzelistym wyrażajmy wiarę w obecność Jezusa w Eucharystii. Przyjmujmy Komunię świętą duchową. Postarajmy się w ciszy serca wypowiadać swoją tęsknotę za Jego obecnością w na-szym życiu. Pytajmy w chwili zadumy o nasze dotychczasowe uczest-nictwo w niedzielnych Mszach Świętych, o gorliwość i godne przyj-mowanie Komunii świętej. Niech ten dzień będzie też dla nas nieco-dzienną sposobnością, abyśmy wypraszali dar powołań kapłańskich i zakonnych: oby nie zabrakło młodych chłopców i dziewcząt, którzy, rozmiłowani w Chrystusie, usłyszą Jego wezwanie i pójdą za Nim, by uczestniczyć w misji szerzenia Królestwa Bożego na ziemi.
Gest umywania nóg, który z powodu epidemii nie będzie wyko-nywany, niech skłoni nas do pytania o czynną miłość bratnią, świad-czoną na rzecz potrzebujących. W obecnej chwili, owych cichych wo-łań o chrześcijańską solidarność oraz gest otwartego serca i dłoni, jest wiele. Słychać echo wołania ludzi samotnych, starszych, będących w kwarantannach, a także osób tak bardzo zaangażowanych w pomoc in-nym: personelu medycznego, służb mundurowych, wolontariuszy. Okażmy im wyrazy solidarności i wsparcia przez modlitwę, telefon oraz – jeśli to możliwe – przez wszelkie inne inicjatywy ukazujące na-szą wdzięczność i pomoc.
Pamiętajmy: Eucharystia to Sakrament Miłości! To Jezus Chry-stus, obdarowujący nas łaską i pokojem!
 
W Wielki Piątek celebrujemy Liturgię Męki Pańskiej. To dzień, w któ-rym Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha (1 Kor 5,7). Dzień, który zawiera w sobie tajemnicę nieopisanego bólu, cierpienia i uniże-nia, które przeżywał Jezus Chrystus, upodabniając się tym samym do nas we wszystkim oprócz grzechu. Od tego pamiętnego wydarzenia, Krzyż stał się dla nas poświadczeniem miłości Boga aż do końca oraz źródłem nadziei, że przecież Bóg nas nie opuści. Spoglądajmy w tym dniu z wielką czcią i wiarą na krzyże zawieszone w naszych domach. Można w swoim domu rodzinnym przeprowadzić osobistą adorację Krzyża. W chwili, kiedy będziemy się łączyć duchowo z celebracjami transmitowanymi przez środki masowego przekazu, trzymajmy go w dłoni, przekażmy innym członkom rodziny, ucałujmy go z czcią. Pro-śmy Ukrzyżowanego Pana, aby dał nam odczuć i zrozumieć, że cier-pienie nie jest kresem, lecz próbą, a Jego Krzyż nie jest przegraną, lecz dowodem miłości, rajskim drzewem życia, znakiem zbawienia, klu-czem do nieba. Niech w tym dniu nie zabraknie w naszych rodzinach myśli o chorych, cierpiących, przykutych do łoża boleści. Wznośmy modlitwy do Ukrzyżowanego także w intencji ekspiacji za grzechy przeciwko Bogu i bliźniemu. Usiłujmy dostrzec w Krzyżu drogowskaz prowadzący nas do zbawienia.  
 
Wielka Sobota to dzień, w którym wspominamy przede wszystkim zstąpienie Chrystusa do otchłani, czyli tam, gdzie ciemność śmierci ogarnęła Adama i Ewę, oczekujących – wraz z wszystkimi, którzy po-marli – światła zbawienia. Jezus pragnie zstąpić także do naszych ot-chłani: tam, gdzie oddaliliśmy się od Boga i gdzie oczekujemy Jego wyzwolenia. Być może już długo nie korzystaliśmy z sakramentu poku-ty i trwamy w grzechu ciężkim? Może ciemnościami naszego życia są niepoukładane relacje rodzinne, złość, niezgoda? Postarajmy się o wzbudzenie żalu doskonałego, czyli płynącego z miłości do Boga; patrząc na krzyż, wyrażajmy szczerą prośbę o przebaczenie grzechów. Gdy tylko będzie to możliwe, skorzystajmy jak najszybciej ze spowie-dzi sakramentalnej. Jezus pragnie przyjść jako światło prawdziwe i oświecić światłem swojej łaski mroki ludzkich, egoistycznych dążeń. 
 
W Wigilię Paschalną wsłuchujmy się w czytania liturgiczne. Być mo-że, w obecnych czasach niepokoju, prowadzeni przez opowieść o dzie-jach zbawienia, z większym przekonaniem i wiarą usłyszymy i uwie-rzymy w Bożą miłość do człowieka. Bóg bowiem nigdy nie zostawia człowieka samego w chwilach trudnych doświadczeń i bezradności! To w tym dniu wybrzmi orędzie nadziei, wyśpiewane w hymnie Exultet i zawarte w czytaniach mszalnych. W chwili, kiedy będziemy przeżywać liturgię chrzcielną, z wiarą wspominając nasz własny chrzest, uczyńmy znak krzyża. Niech będzie to akt wyznania naszej wiary oraz radość z przynależności do Kościoła Chrystusowego.
 
III. Zmartwychwstał i żyje
 
Drodzy Diecezjanie!
Żywię głęboką nadzieję, że wspólna modlitwa podczas tegorocznych, tak niecodziennych celebracji Triduum Paschalnego, w duchowej łącz-ności, wspieranej przez katolickie media, umocni nas na drodze do zbawienia. Jako rodzina diecezjalna łączmy się przede wszystkim przez pośrednictwo Radia FARA – Rozgłośni Archidiecezji Przemyskiej. Dziękuję wszystkim za modlitwy oraz inicjatywy niosące pomoc – co-raz częściej w heroiczny sposób – chorym, cierpiącym, potrzebującym i wątpiącym.
Chrystus zmartwychwstał i żyje! To najpiękniejsze orędzie i źró-dło nadziei. Skoro w nie wierzymy, nie jesteśmy i nie zostaniemy sami. Obyśmy jak najszybciej cieszyli się ze zwycięstwa życia, danego nam przez Boga oraz radowali owocami dobroci, świadczonej przez naszych bliźnich. 
Wszechmogący, Trójjedyny Boże!
Niech każdy z nas usłyszy w sercu Twój głos:
Nie bójcie się! Jam Jest!
Zawierzając Was wszystkich Maryi,
Matce Bolesnej, Matce radującej się ze Zmartwychwstania Syna,
Pocieszycielce strapionych,
z serca błogosławię.
 
✠ Adam Szal
Arcybiskup Metropolita Przemyski
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Top