• 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

 

 

...

 

Sklepik parafialny

Odwiedza nas

Odwiedza nas 12 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik

982053
Dziś
Wczoraj
W tym tygodniu
W zeszłym tygodniu
W tym miesiącu
W zeszłym miesiącu
Wszystkie
222
1747
3759
972337
14852
33910
982053

Media katolickie

 

mateusz

katolik

     adonai

 radiofara

liturgia1  

goscniedzielnylogo

 niedziela

 

 

O parafii

INFORMACJA DLA ZWIEDZAJĄCYCH

Zwiedzanie zabytkowych obiektów

kościoła parafialnego p.w. Niepokalanego Serca NMP

w Dubiecku

(polichromii, ołtarza, prospektu organowego oraz chrzcielnicy)

możliwe po uprzednim umówieniu się telefonicznym pod numerami: 

16 651 23 70;      16 651 23 71;     

16 651 23 72

Kościół parafialny w Dubiecku - historia

Parafia Dubiecko na przestrzeni swego istnienia posiadała kilka kościołów parafialnych i filialnych.

Pierwszą świątynią wybudowaną na terenie parafii był kościół św. Mikołaja. Powstał on w czasie erygowania parafii dubieckiej z fundacji Piotra Kmity po roku 1389, a przed 1407. Była to duża drewniana budowla kryta gontem. Znajdowała się w obecnym parku pałacowym na tzw. „Krasiczynku”. W miejscu tym znajduje się kamienny krzyż, przypominający o niegdyś stojącej tu świątyni.

Piotr Kmita był fundatorem drugiego kościoła pod wezwaniem Ducha świętego. Świątynia ta była własnością parafii, ale miała własnego kapłana, który w niej odprawiał nabożeństwa. W kościele szpitalnym Ducha świętego nabożeństwa w języku polskim odprawiał luterański kaznodzieja Wojciech z Iłży sprowadzony tu przez Mateusza Stadnickiego w 1551 roku. W następnych latach szerzący reformację S. M. Stadnicki odebrał parafii katolickiej także kościół parafialny. Dopiero jego syn Andrzej Stadnicki usunął innowierców i oddał kościół katolikom. Nastąpiło to przed 1567 rokiem, gdyż występuje wtedy już jako proboszcz dubiecki ks. Andrzej Boboliusz.

Od XVI wieku na terenie parafii istniał drugi kościół filialny pod wezwaniem św. Anny. Został on zbudowany na dworskich polach nienadowskich, przy drodze Dubiecko – Przemyśl. Obecnie w tym miejscu stoi kamienny obelisk, a okoliczna ludność nazywa go „Świętą Anną”. Napis na tęczy kościoła św. Anny oraz na istniejącym do dziś obelisku podaje 1542 rok, jako datę zbudowania tej świątyni. Najbardziej prawdopodobny byłby czas po 1586 roku, kiedy na drodze zamiany ze S. Stadnickim, właścicielką Nienadowej stała się Anna Pilecka. Kościół św. Anny istniał do 1779 roku, kiedy został rozebrany ze względu na starość i budowę nowej drogi. Na jego miejscu 16 maja 1782 roku dziedzic Nienadowej, Jan Rawicz Dembiński wystawił kamienny obelisk z krzyżem i napisem podającym rok budowy i rozbiórki świątyni.

Trzecia z kolei świątynia filialna w Dubiecku została wzniesiona ok. 1600 roku przez nieznaną z nazwiska „pobożną niewiastę”. Była to niewielka kaplica pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego. Zbudowano ją na miejscu, gdzie obecnie znajduje się kościół parafialny.

W 1626 roku Jerzy Krasicki samowolnie zburzył kościół parafialny po wezwaniem św. Mikołaja. Służba Boża została wówczas przeniesiona do kaplicy Podwyższenia Krzyża Świętego. By dostosować ją do potrzeb parafii, została ona rozbudowana, m.in. dobudowano prezbiterium. Od tego czasu kościół ten posiadał tytuł Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Mikołaja, który był czczony jako patron pierwszego kościoła parafialnego w Dubiecku. Kościół św. Krzyża służył parafii do 1751 roku, gdyż wtedy rozebrano go ze względu na zły stan.

Nowy kościół zbudowano na miejscu poprzedniego, z materiałów, które gromadzono przez kilka poprzednich lat. Rozpoczęte w 1751 roku prace, ukończono po dwóch latach. Wielkie zasługi dla jego budowy, obok ówczesnego proboszcza ks. Mikołaja Witosławskiego, miała kolatorka Anna ze Starzechowskich Krasicka, z której fundacji powstała ta świątynia. Kościół został konsekrowany pod wezwaniem św. Szymona i Judy Tadeusza podczas drugiej wizytacji bpa H. Sierakowskiego w 1755 roku. Była to budowla barokowa i jak na ówczesne czasy bardzo duża. Konstrukcję wykonano z drzewa na cokole wymurowanym z kamienia. Kościół był trzynawowy, zbudowany na planie prostokąta, z trójbocznie zamkniętym prezbiterium. Dwuwiekową fasadę wykonano w stylu barokowym, dach był dwuspadowy z wieżyczką na sygnaturkę, wzniesioną nad transeptem, całość pokryto gontem. Wewnątrz znajdowało się pięć ołtarzy: główny z obrazem M. B. Bolesnej z zasuwą, na której umieszczono obraz św. Judy Tadeusza, patrona kościoła. W tym ołtarzu znajdowało się również tabernakulum malowane na niebiesko. Cały ołtarz wykonany w stylu barokowym ozdobiony licznymi puttami, kolumnami i złoconymi ornamentami oraz czterema herbami rodziny Krasickich. Ołtarz boczny z obrazem M. B. Szkaplerznej, na zasuwie obraz św. Antoniego i św. Róży. Drugi boczny ołtarz św. Anny z zasuwą, ozdobioną postaciami św. Ignacego Loyoli i św. Franciszka z Asyżu. W trzecim ołtarzu bocznym znajdował się obraz św. Franciszka Ksawerego i obraz św. Jana Nepomucena, a w czwartym obraz św. Iwona, a u góry św. Onufrego. Nowo wybudowany kościół służył parafii Dubiecko przez 173 lata, do 1926 roku, kiedy to został rozebrany i przeniesiony na nowe miejsce, by przygotować miejsce pod budowę nowej świątyni. Na przełomie lat dokonywano w nim licznych remontów, jednak mimo tych zabiegów, pod koniec XIX wieku uznano za rzecz konieczną rozbiórkę kościoła, by na jego miejscu wybudować nowy i większy, bardziej odpowiedni dla tak dużej parafii. Jego otoczenie stanowił dawny cmentarz parafialny, otoczony wykonanym z cegły i z kamienia murem, w którego wnękach znajdowały się stacje drogi krzyżowej. W północnej części muru, w miejscu obecnej bramy kościelnej, znajdowała się murowana dzwonnica z zegarem. Wygląd kościoła św. Szymona i Judy Tadeusza w ostatnich latach jego istnienia przedstawiał się następująco: był trzynawowy, z obszernym prezbiterium, długim na 12 m i nowo wybudowanym przedsionkiem (babińcem) długości 9,8 m. Długość całej świątyni wynosiła 37,8 m, a szerokość 14 m. Fronton kościoła był od strony południowej (przeciwnie do obecnej orientacji nowego kościoła). Obok prezbiterium, po lewej stronie od wejścia, znajdowała się zakrystia, nad którą dobudowano specjalną, zaszkloną loże dla kolatorów. Kościół zbudowany był z drzewa jodłowego, kryty ostro spadzistym dachem gontowym. Wewnątrz świątyni znajdowało się nadal pięć ołtarzy, ale w niektórych zmieniły się obrazy. Z nowych był ołtarz z obrazem M. B. Wniebowziętej i ołtarz św. Antoniego. Z obu stron ołtarza znajdowały się ławki kolatorskie dziedziców z Nienadowej i Ruskiej Wsi. W nawie głównej wisiał duży obraz na płótnie, przedstawiający rodzinę Krasickich. W 1926 roku kościół przestawiono w takiej samej postaci na zachód, do ogrodu organisty. W tym miejscu stał do 1957 roku, ale nabożeństwa odprawiano w nim tylko do 1952 roku.

Przygotowania do budowy nowego (obecnego) kościoła w Dubiecku.

Budowa obecnego kościoła rozpoczęła się po około 40 latach przygotowań. Pierwszym, który dostrzegł i wyszedł z propozycją jego budowy był ks. proboszcz Marian Karakulski. Aby zgromadzić odpowiednie fundusze, w każdą pierwszą niedzielę miesiąca zbierane były na ten cel składki w czasie Mszy świętej. Niezależnie od tego wierni składali indywidualne ofiary na cele budowy. W grudniu 1898 roku nowym proboszczem parafii Dubiecko został zamianowany ks. Michał Górnicki. Dzięki jego zapałowi i namowom 4 sierpnia 1901 roku, komitet parafialny po raz pierwszy podjął myśl budowy kościoła oraz rozważył projekt rozpisania na ten cel konkurencji, która miałaby trwać kilka lat. Ks. Górnicki od tego czasu w coniedzielnych kazaniach podejmował ten temat, rozbudzając w parafianach zapał do realizacji tego projektu, zważywszy na fakt opłakanego stanu kościoła parafialnego, któremu groziło zawalenie. Kosztorys samej budowy kościoła wynosił ogółem 143 600 k. Miał być zbudowany na miejscu starego kościoła parafialnego, więc pierwszym krokiem do rozpoczęcia budowy była rozbiórka tej świątyni. Po uzyskaniu pozwolenia od Kurii Biskupiej ks. Górnicki wystosował odpowiednie pismo w tej sprawie do konserwatora lwowskiego hr. Szeptyckiego, jako że XVIII wieczny kościół dubiecki traktowany był jako zabytek. Po zbadaniu sprawy przez specjalną komisję konserwatorską 16 maja 1914 roku stwierdzono, że kościół wprawdzie jest zdatny do restauracji, ale nie przedstawia żadnej wartości zabytkowej. Dzięki temu 16 września tegoż roku, ks. Górnicki otrzymuje pozwolenie na rozbiórkę kościoła, pod warunkiem zachowania wszystkich ołtarzy, tęczy, kamiennej chrzcielnicy, kropielnic, które to przedmioty mają być wprowadzone do nowego kościoła. Sam zaś kościół zalecono przenieść do którejś z wiosek parafii, jako kościół filialny.

Mimo takich działań do budowy już nie doszło, gdyż wcześniej wybuchła I wojna światowa. Doprowadziła również do dewaluacji zebranego funduszu. Stąd po zakończeniu wojny trzeba było od nowa przystąpić do zbierania funduszy. Tragiczny stan ówczesnego kościoła, runęła część muru we frontowej części kościoła, gnijące ściany, cieknący w czasie deszczu dach – wszystko to jeszcze bardziej pobudzało to sfinalizowania budowy kościoła.

16 maja 1926 roku została zawarta umowa między komitetem parafialnym a budowniczym, panem Leonem Kucharskim z Babic w sprawie rozbiórki babińca i postawienia z niego prowizorycznej kaplicy oraz w sprawie rozbiórki kościoła parafialnego i przeniesienia go na nowe miejsce w tych samych rozmiarach. Prace te trwały od trzeciej dekady maja do późnego lata. 22 grudnia 1926 roku, ks. Górnicki poinformował Kurię, że kościół parafialny pod wezwaniem św. Judy Tadeusza, po 174 latach istnienia, został przeniesiony na nowy plac, należący do parafii, a dotąd używany przez organistę jako ogródek. 24 stycznia 1927 roku przedłożył Kurii plany nowego kościoła. 3 lutego Diecezjalna Komisja Artystyczna zwróciła te plany z adnotacją, w której uznano projekt inż. architekta Majerskiego za nie nadający się do wykonania. Dla parafii Dubiecko – głosi werdykt Komisji „potrzebny jest kościół dość obszerny, a to można osiągnąć kosztem o wiele mniejszym w budowli w stylu np. odrodzenia czy baroku”. Decyzja ta była dużym ciosem, zarówno dla ks. proboszcza jak i komitetu parafialnego. W ostatecznym efekcie uniemożliwiła rozpoczęcie prac budowlanych przy nowym kościele na dalsze 6 lat. Było to zaskoczeniem, gdyż ten projekt i kosztorys już w 1905 roku uzyskał aprobatę tej samej komisji. Ostatecznie sprawa planów nowego kościoła utknęła w martwym punkcie i starania trzeba było zacząć od początku.

Tymczasem we wsi Nienadowa, należącej do parafii Dubiecko, rozpoczęto budowę kościoła filialnego. Fakt ten był wielkim ciosem dla planów ks. Górnickiego, który i tak borykał się z wielkimi problemami finansowymi. Nienadowa - największa wieś w parafii, licząca wówczas ok. 2 800 mieszkańców, nie będzie uczestniczyć w ciężarach budowy kościoła. Trzeba stwierdzić, że ludzie ci przystąpili do budowy nie z przekory czy chęci przeciwstawienia się ks. Górnickiemu, lecz doprowadzeni zostali do tej decyzji przez wieloletnie odkładanie budowy kościoła w Dubiecku. Początkowo ich poczynania szły bardzo sprawnie i prace przy kościele w Nienadowej rozpoczęły się wcześniej niż w Dubiecku. Gdy jednak zabrakło hr. Mycielskiego sprawa utknęła z braku zgody i kogoś, kto kierowałby tą inwestycją.

Tymczasem ks. Górnicki wznowił swą batalię o uzyskanie odpowiednich planów dla kościoła w Dubiecku. Zostały zwieńczone sukcesem. 6 czerwca 1933 roku władza kościelna i konserwator wojewódzki zatwierdzili projekt autorstwa profesorów Politechniki Lwowskiej Tadeusza Pisiewicza i Aleksandra Krzywobłockiego. W ten sposób zakończyła się długoletnia walka ks. Górnickiego o zdobycie odpowiednich planów nowego kościoła. Nie załamały go niepowodzenia w zatwierdzaniu czterech projektów:

  1. Inż. Stanisława Majerskiego z Przemyśla (wykonany w 1904 roku, a odrzucony w 1927 roku);
  2. Inż. Stanisław Bergmana z Krosna (1928 rok);
  3. Inż. Janusza Witwickiego ze Lwowa (1930 rok);
  4. Inż. Kazimierza Osińskiego z Przemyśla (1931 rok).

Po sfinalizowaniu tych starań parafia Dubiecko mogła wreszcie przystąpić do właściwej budowy nowej świątyni. Przebieg prac budowlanych: we wrześniu 1933 roku wytyczono fundamenty i przystąpiono do wykopów ziemnych. Przy okazji tych prac na placu kościelnym, który do 1788 roku funkcjonował jako cmentarz, wykopano wiele kości i szkieletów ludzkich, które przeniesiono na nowy cmentarz parafialny. Prace trwały do 5 listopada. Założono m.in. ławę i wymurowano z kamienia część fundamentów. Kamień potrzebny do jego budowy kopano i kupowano w Drohobyczce i Górnej Śliwnicy. Prace budowlane w następnym roku rozpoczęto w drugiej połowie kwietnia. Ukończono wówczas fundamenty pod ściany filary. 16 lipca 1934 roku w dzień parafialnego odpustu ku czci M. B. Szkaplerznej, odbyło się poświęcenie kamienia węgielnego pod mury nowego kościoła. Z upoważnienia ks. bpa Franciszka Bardy aktu tego dokonał ks. Infułat dr Stefan Momidłowski. Roboty w tym roku trwały do pierwszych mrozów, tj. 5 listopada. Obok prac przy budowie, trwały wysiłki wielu ludzi dla zdobycia funduszy potrzebnych do kontynuowania tej inwestycji. Urządzano różne dochodowe imprezy, festyny, datki i inne. W 1935 roku prace przy kościele rozpoczęły się w połowie kwietnia. Ks. Górnickiemu dużo pomagał wikariusz ks. I. Kociak. Od tego czasu chodził on po wsiach zbierając pieniądze, prowadził rachunki i rozliczenia. Ta gorliwa pomoc okazała się jeszcze cenniejsza, gdy zimą 1935 roku nawiedziła ks. Górnickiego pierwsza w życiu choroba, którą starannie ukrywał. Jej postęp zakończył się śmiercią 22 lipca 1936 roku. W swym testamencie ks. Górnicki (był wówczas również dziekanem dekanatu Dynów, do którego należała parafia Dubiecko) cały swój majątek zapisał na rzecz budowy kościoła.

Śmierć ks. Górnickiego zamknęła pierwszy etap budowy kościoła. W dniu pogrzebu proboszcza dubieckiego 24 lipca 1936 roku, administratorem parafii został mianowany ks. Ignacy Kociak. Bardzo gorliwie przystąpił do prac przy budowie kościoła. Mimo dotkliwych braków funduszy mury podciągnięto do wysokości 4 m. Na pokrycie kosztów prowadził zbiórki pieniędzy we wsiach należących do parafii. Czynił to z wielkim zaparciem się siebie, osobiście chodząc w tym celu od domu do domu.

Ks. Ignacy Kociak pracował w parafii do grudnia 1936 roku, gdyż 2 grudnia placówkę przejmuje nowy ks. proboszcz Bronisław Jedziniak. Po objęciu nowej placówki ks. Jedziniak przystąpił energicznie do spraw budowy. Już 15 grudnia zwołał zebranie komitetu, na którym zyskał jednomyślną aprobatę dla swojego projektu produkowania cegły we własnej cegielni parafialnej. 7 stycznia 1937 roku, zwrócił się do Kurii Biskupiej w Przemyślu z prośbą o pomoc finansową. W jej wyniku parafia Dubiecko otrzymała 1 000 zł bezzwrotnej pożyczki na cele budowy kościoła. Dzięki temu wiosną 1937 roku w Śliwnicy została uruchomiona cegielnia parafialna. W roku 1938 osiągnięto duże efekty prac murarskich. Ukończono mury obu naw bocznych, przesklepiono niektóre gurty, wyciągnięto do wysokości naw bocznych ścianę frontową kościoła, podciągnięto mury obu kaplic, wykonano ściany działowe pod chórem i inne. Warto zwrócić uwagę na koszty robót murarskich, jako, że ich cena była zróżnicowana w zależności od tego, na jakiej wysokości pracowano. W tym czasie komitet parafialny podjął uchwałę o zaopatrzeniu parafii w dzwony. Poprzednie zostały zrabowane przez Austriaków w czasie I wojny światowej. Skutkiem owej uchwały komitetu była uroczystość konsekracji dwóch nowych dzwonów przez bpa Wojciecha Tomakę 28 października 1938 roku. Był to wielki wyczyn zważywszy na to, że w tym samym czasie prowadzono bardzo intensywnie prace budowlane przy kościele.

Pierwszego września 1939 roku wybuchła II wojna światowa. Z tym dniem zostały przerwane prace budowlane przy kościele w Dubiecku. Na placu budowy zgromadzone były różne materiały: ok. 30 tyś cegły, żelazo zbrojeniowe, rusztowania i duże ilości cegieł. Większość z nich po wkroczeniu do Dubiecka, zabrali Niemcy na odbudowę zniszczonego obok plebanii mostu na drodze Dynów – Przemyśl.

Sytuacja nie pozwalała na kontynuowanie, nie tylko w czasie trwania II wojny światowej, ale jeszcze długo po jej zakończeniu. Spowodowane to było głównie walkami z bandami UPA, które napadały na Dubiecko. Także objęcie władzy w Polsce przez ówczesne władze, dodatkowo komplikowało trudną sytuację parafii Dubiecko w jej planach ukończenia nowego kościoła.

Nikt chyba nie przypuszczał, że wznowienie prac nastąpi dopiero w 1948 roku. Nim do parafii przybył nowy proboszcz – ks. Kazimierz Lisowicz, sprawą budowy zajął się ks. wikariusz Józef Mucha. Z rusztowań pozostały tylko resztki desek i przegniłe londyny, ponieważ reszta została rozkradziona bądź zniszczała. Przystąpiono do ponownej budowy cegielni, poprzednia zbudowana za czasów ks. Jedziniaka zupełnie się zawaliła, gdyż „usłużni” parafianie porozbierali żelazną więźbę dachu. Prace murarskie trwały aż do nadejścia mrozów tj. do 17 grudnia. W tym roku zrobiono arkady w obu nawach bocznych i w całości zasklepiono nawy boczne. Nad filarami podciągnięto mury ponad wysokość dachu naw bocznych, zrobiono więźbę dachową nad nimi i przykryto blachą. W prezbiterium podciągnięto mury do więcej niż połowy wysokości. Jako murarze zatrudnieni byli Leon Łuszczak, Wacław Matuła, Edward Kąkol i Franciszek Stachurski – wszyscy z Tyczyna oraz okresowo Kazimierz Kędzierski i Kazimierz Stankiewicz z Dynowa. Roboty ciesielskie prowadził Wojciech Kurasz ze Śliwnicy ze swoją brygadą. Stawanie rusztowań oraz podnoszenie, uzupełnianie i przenoszenie w inne miejsca prowadził Michał Wajda z Nienadowej ze swoją brygadą. Oni także prowadzili ciosanie drzewa. Zwózka piasku i żwiru nie kosztowała nic, ale trzeba było wielu próśb, aby zachęcić parafian do pracy. Niektórzy parafianie, nie posiadający konia zaprzęgali do wozu krowy i takim zaprzęgiem też pracowali przy budowie. Drzewo z lasu zwoziła Nienadowa, Przedmieście Dubieckie i inne miejscowości. W zimie 1948/49 roku ścięto poważną ilość drzewa na cmentarzu z Dubiecku. W zimie pan Janin z Rzeszowa rzeźbił duży kamienny krzyż, który następnie został umieszczony na frontowej ścianie kościoła. Prace przebiegały bardzo sprawnie. W czerwcu następnego roku przywieziono zamówione w Bielsku żelazne okna. Roboty murarskie trwały do końca listopada 1949 roku. 15 lipca 1950 roku zakończono tynkowanie przedsionka po prawej stronie kościoła i od tego czasu w porze letniej i jesiennej wszystkie ważniejsze nabożeństwa parafialne odbywały się w tej prowizorycznej kapliczce, a wierni słuchali Mszy św. stojąc na dziedzińcu kościoła. We wrześniu rozebrano stary magazyn stojący obok kościoła, który przez kilka miesięcy w 1926 roku służył jako kaplica dla ludności polskiej (ponieważ przenoszono wtedy kościół pw. św. Szymona i Judy Tadeusza na nowe miejsce) i ruskiej (gdyż w tym czasie uległy spaleniu grecko – katolicka cerkiew w Dubiecku). 30 października w Uroczystość Chrystusa Króla odbyły się uroczyste nieszpory przy ołtarzu, zbudowanym specjalnie na tę uroczystość. Dokonano również poświęcenia kamiennego krzyża, wmurowanego we fronton kościoła, prawie u jego szczytu. Krzyż ten składał się z kilku części i ważył blisko 3 tony. Roboty murarskie w tym roku trwały do 7 grudnia. Wynikiem ich było całkowite ukończenie murów pionowych do całkowitej ich wysokości. Położono płytę betonową na tych murach, zakończono prace przy więźbie dachowej nad nawą główną, prezbiterium i krzyżem. Blachą pokryto część kościoła. Zapał do budowy trwał nadal. Ludzie widząc, że prace posuwają się naprzód i zmierzają ku jej wykończeniu, nie szczędzili ani pieniędzy, ani czasu. Roboty murarskie trwały do końca listopada. W tym czasie zdołano zasklepić całą nawę główną, obie kaplice i nawę boczną. Pozostał jeszcze transept i jedna nawa boczna. Przykryto też cały kościół blachą. 28 kwietnia 1951 roku zakupiono pierwszą część szkła na szklenie okien kościoła (zielone i niebieskie), a drugą 28 czerwca. Trzeba było przewozić je nocą i to na furmankach, ponieważ auta ciężarowe były rewidowane i sprzedawca mógł zostać ukarany za sprzedaż takiego materiału księdzu. W drugiej połowie maja zespół murarski przystąpił do tynkowania wnętrza kościoła. W lipcu miejscowi stolarze wykonali balaski oraz dwa ołtarze, w sierpniu wykonano drzwi wewnętrzne w warsztacie w Dynowie. W sierpniu wykonano wieżę kościoła oraz rozpoczęto szklenie okien. We wrześniu była już gotowa sala nad drugą zakrystią. 22 września 1951 roku odbyło się uroczyste poświęcenie nowych dzwonów. Wykonała je firma Jana Felczyńskiego z Przemyśla. Zawieszono je w wieży 19 sierpnia 1952 roku. Pod koniec sezonu budowlanego wyrównano teren pod podłogę w całym kościele i wysypano żwirem. Zrobiono także schody betonowe na chór i posadzkę w obu kaplicach. Wykonano schodki w prezbiterium, piwnicę pod zakrystią, umocowano rynny i rynienki pod oknami, zrobiono posadzkę w prezbiterium. Ukoronowaniem robót budowlanych w tym roku była odprawiona w kościele pasterka oraz nabożeństwo na zakończenie starego roku. 30 kwietnia 1952 roku członkowie komitetu budowy kościoła chodzili po wsiach, aby zapłacić należności za wykonane prace. Chodzili cichaczem, wieczorami, a nawet nocami, gdyż nie wolno było bez pozwolenia zbierać pieniędzy po domach, a o pozwoleniu nie można było nawet marzyć. Parafianie chętnie składali ofiary na ten cel, widząc, że budowa zbliża się do końca. Z początkiem maja przystąpiono do dalszych prac przy tynkach kościoła. Roboty trwały do połowy lipca. 18 czerwca zakończono prace przy wieży kościelnej, pokryto ją blachą oraz zainstalowano odgromnik. Po zakończeniu prac przy tynkowaniu przystąpiono do betonowania posadzki w kościele. Ostatnie dni przed konsekracją poświęcono na zrobienie gruntownego porządku wokół kościoła. Zasypywano doły, usuwano gruz, cały plac wyrównano, a następnie wysypano żwirem i piaskiem. Karczowano korzenie pozostałe po ściętych drzewach, rozebrano starą dzwonnicę oraz przyległe do niej po obu stronach mury.

23 sierpnia w godzinach wieczornych przyjechał ks. bp ordynariusz Franciszek Barda wraz z ks. infułatem Stefanem Momidłowskim. Przed drzwiami kościoła nastąpiło powitanie. Kapłani wynieśli relikwie św. Stanisława i Floriana ze starego kościoła. Po odmówionych nieszporach ks. bp udał się na plebanię, gdzie spędził noc.

W dniu następnym 24 sierpnia 1952 roku dokonano konsekracji. Kościół został konsekrowany pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny oraz świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. Najważniejszą chwilą było przeniesienie Najświętszego Sakramentu przez ks. bpa ze starego do nowego kościoła. Najświętszy Sakrament poprzedzał łaskami słynący obraz Matki Bożej Bolesnej. Obraz został umieszczony w kaplicy bocznej od strony zachodniej ołtarza przy ścianie oddzielającej kościół od zakrystii.

Uroczystość ta zrobiła bardzo wielkie wrażenie na parafianach. Tym samym spełniło się marzenie dwóch pokoleń parafian – jedno zaczęło budować nowy kościół, a drugie go wykończyło.

Top